Najciekawsze w moim obecnym stanie jest to, że nic nie wiem.
Nie wiem jak to będzie jutro z M.
Nie wiem co, nie inaczej, kim jesteśmy dla siebie ja i Kath, bo nie gadamy jak kiedyś codziennie. Zdarzają nam się dni całkowitego milczenia i.. W sumie nie rusza mnie to, no chyba, że coś piszę do niej, coś z serii, tej takiej kiedy liczę na odpowiedź, a ona nie odpowiada. Tłumaczę to tym, że nie ma jak i kończę, ale potem zaczynam myśleć. Myślenie to zło.. Olbrzymie zło i.. Na ten temat nie powinnam myśleć tylko akceptować. Tylko najgorsze w tym myśleniu, znaczy inaczej najgorsze myślenie jest wtedy kiedy wiem, że jest, może pisać, a odpowiedzi i tak nie ma. Od kilku miesięcy siedzi to we mnie, a ja nadal nie wiem. Może i moge powiedzieć, że jest lepiej - w końcu mówi mi o tym co się dzieje, jako tako mówi, ale wkurzające "potem" nadal istnieje. A może winna jestem ja i mój lekki mur, który zbudowałam w maju i który.. Nie. Nigdy nie spamowałam zbytnio nikomu sobą, bo.. Jak był ten moment to nie było jak, a potem to nie miało sensu.
Tsa, zdecydowanie nie umiem mówić z pisaniem idzie mi lepiej, ale mimo wszystko.. Gdybym sądziła, że ktoś to przeczyta nigdy bym tego nie napisała. Chociaż może tu chodzi o to, że podświadomie chciałabym, żeby ktoś to widział... Cóż..
Jeszcze jedno humor w dś i pś.. Z nim jest tak.. Jeśli mam zły humor w pś, to zwiewam do dś, co mi go lekko poprawia. W sumie to dwa różne, ale troszkę na siebie w pewien oddziałują.
Chce ściąć włosy i pofarbować znowu.
A jutro ślub Doffi, Damona nie ma jest na wieczorze kawalerskim Roffiego. Rano mają wpaść po mnie. It will be fun.
Właściwie to mija ten realny rok od kiedy siedzę w internecie i w sumie to o rok za dużo, ale obiecuję ograniczę, już zaczęłam.
xoxo Katie
Ucieczka to nie droga, ale łatwiej uciec.